Polish money

Kredyt balonowy – wygoda czy koszty?

Poleć ten wpis

Nowy, kupiony z własnych środków samochód jest dla większości konsumentów nieosiągalny. Jeżeli zależy nam na nowym aucie – zazwyczaj wybieramy kredyt, uzyskując wymarzone cztery kółka kosztem rozłożonego na dłuższy okres czasu obciążenia naszego budżetu – które to obciążenie dodatkowo obniża naszą zdolność kredytową, niejednokrotnie całkowicie blokując możliwość uzyskania nowych środków.

 

Niższe raty i wyższa zdolność kredytowa – czy to możliwe?

 

Na rynku funkcjonuje rozwiązanie, które pozwala na ograniczenie negatywnego wpływu, jaki zaciągnięte zobowiązania wywierają na naszą zdolność kredytową konsumenta – a przy okazji umożliwia znaczne obniżenie comiesięcznych kosztów. Tak zwany kredyt balonowy opiera się na asymetrycznych ratach – standardowa, opłacana co miesiąc jest znacząco niższa od raty tradycyjnego kredytu samochodowego na podobną kwotę, zaś ceną za takie udogodnienie jest najwyższa, ostatnia rata – zwana ratą balonową. Jej wysokość waha się w zależności od oferty banku, osiągając od 15 do nawet 50% całości.

Wadą takiego kredytu jest na ogół wyższy koszt całkowity – niestandardowa wysokość ostatniej raty sprawia, że bank ponosi znacznie wyższe niż w przypadku tradycyjnego kredytu ryzyko. Duża kwota, jaką konsument musi zapłacić na koniec, również stanowi znaczne obciążenie.

Pewnym rozwiązaniem (które jednak ponownie podniesie koszty) jest sfinansowanie ostatniej raty osobnym kredytem.

 

Dla kogo kredyt z ratą balonową?

 

Niższa rata i wyższa ogólna zdolność kredytowa to duża pokusa – szczególnie dla osób, które planują większe inwestycje. Niższa bieżąca rata także może mieć wpływ na podjętą decyzję – ale musimy zdawać sobie sprawę z tego, że zalety te łączą się z wyższymi kosztami.

Istnieje też możliwość traktowania takiego kredytu jako formy leasingu, służącego do kontynuacji posiadania nowego samochodu – pod koniec czasu trwania auto jest sprzedawane, pieniądze (po uwzględnieniu utraty wartości) zazwyczaj wystarczają na pokrycie raty balonowej, po czym zaciągany jest kolejny kredyt – już na nowy samochód. Opłacalność takiego postępowania jest ściśle uzależniona od indywidualnych uwarunkowań.

 

Kredyt dla wybranych

 

Istnieje również inna forma kredytu balonowego – często wykorzystywana przez dilerów oraz banki powiązane z konkretną marką. Polega on na podzieleniu kwoty kredytu na samochód na kilka względnie równych części i rozłożeniu zapłaty w czasie. Znajdziemy tu kredyt 50/50, 33/33/33 – a także 60/40 i podobne wariacje. To, co je łączy – to przede wszystkim bardzo niskie – często wręcz zerowe – koszty (chociaż często wprost zawarte jest w nim ubezpieczenie samochodu w wybranym przez bank lub dilera TU), a także dostępność wyłącznie dla wybranych modeli.

Ma to proste uzasadnienie – tak atrakcyjny instrument finansowy stanowi wspaniałe narzędzie do kształtowania sprzedaży i wpływania na konsumenta, ciężko jest więc spodziewać się, że zostanie powszechnie zastosowane. Jeżeli poszukiwane przez nas auto może zostać takim kredytem sfinansowane – warto się nad tym co najmniej zastanowić