Kredyt samochodowy dla młodych

Poleć ten wpis

Wielu młodych ludzi może mieć obawy związane z podpisywaniem umów kredytowych na samochód. Większość z uprzedzeń może wiązać się z brakiem stabilności finansowej, stałej umowy o pracę. Wchodzący w dorosłe życie boją się, że będąc na umowie-zleceniu nie dostaną kredytu, dlatego w wielu przypadkach od razu porzucają pomysł o zakupie pojazdu. Obecnie wiele banków wychodzi jednak naprzeciw młodym ludziom, którzy znajdują się na początku swej kariery zawodowej. Jakie oferty do nich kierują? Z czego warto skorzystać?

Brak umowy o pracę to nie problem

Wraz ze zmieniającą się na rynku pracy sytuacją, banki dostosowują swoje oferty tak, by mogło z nich korzystać jak najwięcej osób. Okazuje się, że osoby zatrudnione na podstawie umowy o dzieło, bądź umowy zlecenia też mogą ubiegać się o kredyt samochodowy. Mimo, że takie oferty są mniej dostępne od standardowych, nie stawiają potencjalnym młodym kredytobiorcom warunków nie do spełnienia.

Happy Young Adult Man CelebratingCzego wymagają banki?

Przede wszystkim, chcąc zaciągnąć kredyt na samochód, będziemy potrzebowali zaświadczenia o dochodach i zatrudnieniu. Różne banki mają odmienne, szczegółowe wymagania względem tych dokumentów. Najczęściej bankom należy przedstawić zaświadczenie o dochodach z ostatnich 3 miesięcy oraz potwierdzenie współpracy z pracodawcą na okres 12 miesięcy. Niemal standardem jest posiadanie nieprzerwanego zatrudnienia przez minimum jeden rok.

Umowa na czas określony? Żaden problem!

Umowa na czas określony jest rzadziej spotykaną formą zatrudnienia, ale i ona nie powinna sprawić nam kłopotu podczas starania się o kredyt na samochód. Jest ona honorowana przez znaczną część banków. W takiej sytuacji wymagana jest w zasadzie jedna rzecz, a mianowicie udokumentowane średnie miesięczne wynagrodzenie netto z ostatnich 3 miesięcy.

 

Im więcej dokumentów tym lepiej…

Pamiętajmy, że im więcej dokumentów przedstawimy w banku, np. umowy, wystawione rachunki, historia konta z widocznymi przelewami, tym lepiej dla nas. Możemy także poprosić pracodawcę o list licencyjny, w którym zadeklaruje, że widzi szanse na dalszą współpracę oraz ciągłe zatrudnienie. Taki papier nic nie kosztuje, za to może nam znacznie pomóc.

Dochód niejedno ma imię

Decydującą kwestią może okazać się to, jak bank podejdzie do kwestii naszego dochodu przy wyliczaniu naszej zdolności kredytowej. Może on być wyliczany na podstawie deklaracji PIT, jak również na podstawie wysokości wpływów na nasze konto.

Zatem zanim zdecydujemy się na pójście do banku, dowiedzmy się jak konkretne placówki podchodzą do kwestii dochodów. Jeśli brany pod uwagę jest wyłącznie PIT, może okazać się, że mamy nieco mniejszą niż w rzeczywistości zdolność kredytową. Jak to możliwe? Dzięki kosztom uzyskania przychodu, które mogą wynosić od 20% do 50 % płacimy mniejsze podatki, ale nasza deklarowana miesięczna pensja jest niższa od tej, którą widzimy na rachunku. Dlatego też większość zdolność kredytową uzyskamy w sytuacji, w której bank weźmie pod uwagę wpływy na nasze konto.

Jak widzimy brak umowy o pracę wcale nie skreśla nas z listy potencjalnych kredytobiorców. Co prawda oferta dla nas nie będzie tak bogata, ale uzyskanie kredytu na samochód jest całkiem możliwe. Jeśli potrzebujemy kredytu, dobrym pomysłem będzie przyjrzenie się opcjom różnych banków. Możemy tu skorzystać z opinii ekspertów, narzędzi internetowych (porównywarki kredytów) lub po prostu osobiści poszukać oferty, która będzie dla nas najbardziej korzystna. W końcu dla chcącego nic trudnego!